Kupujemy auta

Swego czasu panował w Polsce złośliwy żart o tym, że w Polsce nie powinno się emitować reklam nowych samochodów, bo sama rata za auto to maksimum funduszy jakie mamy na cały samochód. Złośliwe ale prawdziwe, w Polsce jest bardzo duży popyt na różne auta, ale powiedzmy z tego średniego pułapu. Staroci nikt nie chce, ale na typowe nowości stać naprawdę niewielu. Średni przedział cenowy, w jakim rozglądamy się za samochodem to 15 – 20 tysięcy złotych.

Oczywiście także interesują nas auta, które mają cyfrę „2” z przodu, czyli wyprodukowane najwcześniej w 2000 roku. Na co najczęściej zwracamy uwagę? Po pierwsze stan techniczny, dla znacznej większości kupujących, to, czy auto miało wypadek jest najważniejsze i decydujące. Jeśli miało, to niestety nie rozmawiają dalej. Niestety, nie wszystko można tak na pierwszy rzut oka zobaczyć, dlatego tu dealerzy pozwalają sobie na to, czego tylko dusza zapragnie.

Kolejna ważna kwestia to licznik, czyli ilość przejechanych kilometrów. Wiadomo, ze jeśli tarcza wskazuje na ponad 150 tys. kilometrów przejechanych, to dodatkowo trzeba zbędzie zainwestować w inne elementy, które naturalnie się zużywają i wymagają co jakiś czas wymiany. Tutaj kolejny manewr dla sprzedających samochody, gdyż znane są przypadki przekręconych tarcz. Samochód wygląda świetnie, wszystko ma jak należy, nie uległ wypadkowi, ale jest mały kłopot – przejechał o wiele za dużo kilometrów, by był dobrym produktem na sprzedaż.

Bez fachowca i znajomości różnych technik nie jesteśmy w stanie sprawdzić wszystkiego, dlatego pamiętajmy, by nie kupować samochodu w pojedynkę i co najważniejsze, nie dać po siebie poznać, że się nie za bardzo znamy. Dla bardzo licznej grupy kupujących znaczenia ma także utrzymanie ogólne samochodu, stan karoserii, tapicerki, ślady użytkowania.

Warto udać się przed planowanym zakupem do znajomego i zaufanego mechanika, który może polecić nam kogoś, kto z nami pójdzie oglądać samochody lub pojedzie na spotkanie ze sprzedawcą. Miernik lakieru czy inne przyrządy, którymi dysponuje a także prowadzenie rozmowy od razu wskazują sprzedającemu, że nie damy się oszukać.

Zainwestujmy zatem w dobrego fachowca, który zajmie się nasza sprawą jak swoją własną. Jeśli nic nie zbudza naszych podejrzeń, sprawdźmy dokumenty, jakimi dysponuje sprzedający. Pamiętajmy, że jakiekolwiek niepasujące nam parametry powinniśmy sprawdzić od razu. Zbyt niska cena za dany rocznik, zbyt mało kilometrów przejechanych a tyle lat eksploatacji? Takie pytania piętrzą się w naszych głowach i nie bójmy się zadawać pytań, bo przecież działamy w swoim interesie i nikt później za nas nie poniesie konsekwencji tego wyboru.

Jeśli zdecydujemy się na kupno samochodu, dopilnujmy, by wszystkie formalności się zgadzały, dane, parametry. (Czasem bywa tak, że sprzedawcy mówią co innego, niż to co wpisane jest w dokumenty pojazdu, czyli w świetle prawa sprzedał nam to, co opisano parametrami, a to, że mówił co innego, to nie możemy mu już udowodnić. Dbajmy zatem o swoje bezpieczeństwo, które zależy w dużej mierze od stanu pojazdu, którym się poruszamy.



Skomentuj